
Bartek miał nieprzyjemny wypadek w trakcie którego "zepsuł" sobie nogę.
Naprawa potrwa minimum jeden miesiąc a być może troszkę dłużej co skutecznie wykluczyło go na ten okres z uczestniczenia w kursie.Informacja ta dotarła do mnie w niedzielę wieczorem i od razu posłałem maila do Naszego instruktora. W poniedziałek ustalone zostało, że ja kontynuuje kurs , a ostatnie zajęcia basenowe odbędą się w ten sam dzień.
Zajęcia były rewelacyjne, a ćwiczenia wyglądające na dość ciężkie okazały się nie takie straszne. Obawiałem się jak będzie mi wychodził element zawisania w toni, czyli tzw. Hover. Na szczęście nawet mi to wychodziło, może nie idealnie, ale byłem z siebie zadowolony :)
Oprócz powyższego ćwiczenia było pływanie bez maski oraz zdejmowanie i ubieranie sprzętu pod wodą. I to właśnie w tym drugim elemencie miałem problem, ale to tylko dlatego, że zanim założyłem KRW to za bardzo ją nadmuchałem i wynieść mnie chciało na powierzchnię co wprowadziło element dezorientacji, ale nie było aż tak źle, bo w końcu się ubrałem pod wodą :D
Po zajęciach ustaliliśmy również wstępną datę nurkowań w wodach otwartych, czyli drugiego etapu na kursie.
Zajęcia odbędą się najprawdopodobniej 18-19 czerwca gdzieś w opolskim ( nazwa zbiornika wodnego uciekła mi z głowy dlatego póki co ta informacja musi wystarczyć ).Troszkę czasu zatem minie do kolejnego, tym razem już konkretniejszego zanurzenia. Pozostaje zatem liczyć, że te kilka tygodni minie szybko.

Jak się jest łamaga to tak to już jest. Zobaczymy jak to będzie, w tej chwili pozostaje mi tylko czytać co i jak u ciebie i się cieszyć tym co przed mną jeszcze :)
OdpowiedzUsuńCiura
To nie trzeba było skakać :D:D
OdpowiedzUsuńAle bez obaw...zagoi się i szybko dokończysz kurs :)