środa, 18 lipca 2012

Jak ten czas pędzi

Ech, ten czas. Nikt go nie może zatrzymać, ani chociaż spowolnić.
Nie ważne jakbyśmy się starali on i tak płynie nieubłaganie do przodu, nie dając chwili wytchnienia. Minęło niemal dwa lata od kiedy poraz ostatni tutaj dokonałem wpisu.

Jak pisałem w poprzednich postach , planowałem robić aktualizacje na bieżąco.
Prawda jest jednak taka , że z przeróżnych powodów moja przygoda z nurkowaniem została wstrzymana na pewien czas. Miała ta absencja trwać krótko, ale jak już wspomniałem na początku, czas pędzi nieubłaganie przed siebie.

Teraz jednak wróciłem i już raczej na dobre.
Kilka miesięcy temu dokonałem pierwszych zakupów nurkowych. Najpierw jeden element, potem następny. Poznałem kilka ciekawych osób i już chwilę po pierwszym zakupie znalazłem się pod wodą. W kolejnych wpisach zdam relację z tego jak wyglądały pierwsze zanurzenia.

Mam nadzieję, że opisy spodobają się każdemu kto tutaj zajrzy.
Kolejny wpis, tym razem opisujący pierwszy wyjazd na nurkowanie do Zimnika ( okolice Strzegomia ), obiecuję dodać do końca tego tygodnia, czyli w ciągu następnych kilku dni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz