niedziela, 22 lipca 2012

Nurkowanie nr. 1 i 2

Na pierwsze moje nurkowanie po kursie przyszło mi czekać o wiele dużej niż planowałem.
Tak jednak bywa, ale lepiej późno niż wcale, jak to mówią. Na pierwsze zanurzenie udałem się do Zimnika wraz z Filipem i Jego nurkującymi rodzicami. Było to 28 maja bieżącego roku. Poznane osoby okazały się bardzo pomocne co przy pierwszych krokach było jak najmilej widziane.

Pierwsze wejście do wody i zanurzenie przebiegły w miarę pomyślnie.
Woda okazała się nie tak bardzo zimna i chociaż miała 12 stopni to nie było to jakoś bardzo odczuwalne. Pod powierzchnią byliśmy 43 minuty i osiągnęliśmy maksymalną głębokość 13 metrów. Pierwsze nurkowania odbywały się w wypożyczonym sprzęcie, poza jacketem, który kupiłem pare dni wcześniej.
Jeśli już mowa o sprzęcie to tego i następnego dnia korzystałem z:
  • Butla: 15 litrów
  • Automat: Calypso
  • Skafander: Pianka 7mm Safaga
  • Komp: Digital Uwatec
  • Jacket: Mares Pegasus
Po zakończeniu pierwszego zanurzenia zrobiliśmy sobie krótką przerwę na powierzchni. Omówiliśmy co się działo i doszedłem do wniosku, że muszę dobrać 2kg balastu. Wrzucenie 2 kg na górną część butli okazało się bardzo pomocne w kolejnym zanurzeniu.

Drugi nurek trwał 30 minut i w tym czasie osiągneliśmy maksymalną głębokość 15 metrów.
Tym razem temperatura była zdecydowanie niższa i te 7 stopni już było odczuwalne. Nie, żeby było aż tak strasznie zimno, ale odczuwało się już ten pewien dyskomfort :) Widoczność jak się dowiedziałem była standardowa dla tego akwenu i wynosiła około 3 metry.

Pierwszy dzień był niezwykle stresujący, ale i bardzo udany.
Przede wszystkim zacząłem poznawać ludzi związanych z nurkowaniem. Całe środowisko nurków zdaje się być otwarte na nowe osoby i każdy każdemu z chęcia pomaga. Z nowo poznanymi osobami umówiłem się na następny dzień i rozjechaliśmy się do domów.

W kolejnym dniu , czyli 27 maja wykonaliśmy również dwa nurkowania, ale o tym już w następnym wpisie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz